GK Forge KoWax Racing czwarty raz z rzędu w Rajdzie Barum

Choć bracia Szejowie musieli odpuścić start w tegorocznym Rajdzie Barum z powodu wypadku, jaki odnieśli przed szóstą rundą FIA ERC, to w najważniejszej imprezie w czeskich sportach motorowych nie zabrakło GK Forge KoWax Racing. Kibice zgromadzeni przy trasie odcinków specjalnych „Barumki” mogli oglądać samochód w barwach tego zespołu już po raz czwarty z rzędu.
 

Jarek Szeja: – Rajdu Barum nie trzeba nikomu przedstawiać. To prawdziwe rajdowe święto i festiwal wysokooktanowych emocji. Przyznam szczerze, że dziwnie się czułem śledząc wyniki Barumki, bo zakładałem, że w ostatni weekend sierpnia sami też będziemy walczyć o jak najlepsze czasy na Majaku, Semetinie czy Kasavie. Miałem jednak komu kibicować, bo barwy naszego zespołu reprezentował Tomas Ruzicka. Szkoda, że Martin Vlcek miał też miał pecha, bo w tych trudnych warunkach jakie panowały w tym roku wokół Zlina, skuteczniej rywalizował z koalicją zawodników w Skodach. Tomasowi i Martinowi serdecznie dziękuję za reprezentowanie naszych partnerów.
 
Foto: FIA ERC