Nocny powrót w sercu Śląska

Jarosław Szeja i Mateusz Martynek mają za sobą dwa pierwsze odcinki Rajdu Śląska. Załoga Subaru Imprezy po piątkowym etapie rywalizacji zajmuje czwarte miejsce w klasie Open 4WD oraz wysoką, 13. lokatę w klasyfikacji generalnej.

Organizatorzy szóstej rundy Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski przygotowali na początek imprezy dwa miejskie odcinki specjalne, które zostały rozegrane w centrum Mikołowa oraz na terenie Stadionu Śląskiego. Zawodnicy RSMP wyjechali na trasę już po zmroku, więc kibice mogli podziwiać ich rajdowe umiejętności w rzadko spotykanej, nocnej scenerii.

Jarek Szeja, pilotowany tym razem przez Mateusza Martynka, wrócił na rajdowe trasy po ponad rocznej przerwie i od razu rozpoczął rywalizację z wysokiego „C”. Po dwóch pierwszych próbach ta załoga zajmuje czwarte miejsce w klasie Open 4WD oraz wysokie 13. miejsce w klasyfikacji generalnej rajdu zostawiając za sobą nawet zawodników w aucie R5.

Jarosław Szeja: – Rajd Śląska rozpoczął się dwoma nocnymi odcinkami, które nie należały do łatwych. Trasa była krótka, jednak nie brakowało ciasnych partii oraz krawężników. Ja też miałem sporą przerwę w startach, więc na pewno będę potrzebował trochę czasu na rozkręcenie się. Myślę, że z kilometra na kilometr będzie lepiej i z optymizmem patrzę na jutrzejsze odcinki, ponieważ to właśnie na nich rozpocznie się prawdziwe ściganie. Prędkości znacznie wzrosną, będą także podbijające partie, czyli to co lubię najbardziej.